W ojczyźnie, w której się najadłem bólu, jak koń siana,
W ojczyźnie, w której napiłem się męki, jak krowa wody z kałuży,
Już nigdy, przed nikim nie padnę z trwogą na kolana
I nie będę, jak pies niewolniczo nikomu służył...
W ojczyźnie, której niebo podpierają czarne jodły
l pagóry pól przystrojone w puszcze pszenno-żytnie
Muszę być — jak szary derkacz na polnej miedzy — wolny
I muszę mieć serce radością i szczęściem — rozkwitłe!...
- Strona główna
- |
- Aktualności
- |
- Historia
- |
- Informacje
- |
- O gminie
- |
- Galeria
- |
- Turystyka
- |
- BIP
- |
- Kontakt




