na świętych rodzinnych polach
na których sypia błękit
po których chodzi zorza
z cierpienia żyta i owsa
z pszenic męki
wyrosła
moja chłopska
dola
i choć wiatr chłostał ją w Bezy
wiejący od tych pól
gwiazdy spadały w nocy
do jej stóp
srebrzyła nimi swe oczy
srebrzyła swoje piersi
aż zagon jej tęsknoty
zaszumiał łanem wierszy.
- Strona główna
- |
- Aktualności
- |
- Historia
- |
- Informacje
- |
- O gminie
- |
- Galeria
- |
- Turystyka
- |
- BIP
- |
- Kontakt




