gdy będę zmęczony życiem
pozwól mi wsi kochana
odejść za miedzę — za pszenicę —
w cień kopie
siana
i w kraju jak śpiew szerokim pięknym
krok w krok chodzić za złotą zorzą
a gdy się strudzę — gdy się zmęczę —
wodą mnie napój źródlaną
spod głogu
a w czas spoczynku obok kaliny
niech mi przynoszą i w dłonie kładą
skrzydlate ważki
ze złotych pól i łąk sinych
malowane przez lato obrazki
i niech tam znajdę — za pszenicami
— dla swojej pieśni
pełen dostojności i miłości spokój
który jaśnieje tylko w twarzach
dwóch największych stwórców —
Boga
i brzemiennej kobiety...
- Strona główna
- |
- Aktualności
- |
- Historia
- |
- Informacje
- |
- O gminie
- |
- Galeria
- |
- Turystyka
- |
- BIP
- |
- Kontakt




