UG w Markuszowie 24-173 Markuszów ul. Marka Sobieskiego 1

Aktualnie znajdujesz się na stronie:
 
Serwis
 >> 
Turystyka

Kalendarium

Godzina:
a
Dziś jest: 19 listopada 2017
Imieniny: Elżbiety, Faustyny, Pawła

Pogoda na dziś

Przetłumacz stronę

Przejażdżka po północnej stronie Gminy Markuszów

KILKA FAKTÓW Z HISTORII ...

Markuszów leżący u stóp Płaskowyżu Nałęczowskiego jest ostatnią miejscowością położoną na nizinie wzdłuż trasy Warszawa - Lublin. Bliskość dużych miast regionu ( Lublin-26 km. Puławy 22-km) czyni Markuszów dogodnym miejscem do prowadzenia działalności gospodarczej bądź ucieczki od miejskiego zgiełku. Nazwa Markuszów pochodzi najprawdopodobniej od założyciela i pierwszego właściciela wsi leżącej w dolinie rzeczki Łachy - Marcusa. Pierwsza pisemna wzmianka pochodzi z roku 1317. Do rozwoju Markuszowa najbardziej przyczynił się ród Firlejów - długoletnich właścicieli wsi i okolic. W połowie XVI w. z inicjatywy wojewody lubelskiego i ruskiego Piotra Firleja otrzymał prawa miejskie. Niestety nowe miasto nie spełniło pokładanej w nim nadziei szybkiego rozwoju, przyczyniła się do tego sąsiedztwo potężnego Lublina oraz bardziej znaczącego Kurowa. Jednym z najbardziej znanych właścicieli był Jan III Sobieski. W roku 1667 król potwierdził dotychczasowe prawa miejskie Markuszowa nadając mu nowe przywileje takie jak prawo odbywania 6 trwających po trzy dni jarmarków rocznie ( do dzisiaj podtrzymywana jest tradycja targów, odbywających się w każdy poniedziałek ), a także prawo pędzenia i szynkowania gorzałki. Po powstaniu styczniowy władze carskie odebrały prawa miejskie. Obecnie wieś zamieszkuje 1246 mieszkańców. Zachowały się dwa kościoły katolickie, jeden mariawicki oraz trzy cmentarze. Niestety wojny nie oszczędziły wielu ciekawych budowli: pałacu klasycystycznego, budynku kuchni pałacowej oraz synagogi.

Z Markuszowem związani byli: Michał Korybut Wiśniowiecki, który często zatrzymywał się tutaj w drodze na Ukrainę, Stanisław August Poniatowski bawił tu u swego stronnika Kajetana Hryniewieckiego - ówczesnego właściciela miasta, wojewody lubelskiego oraz Jan Pocek - poeta ludowy.

Opracował Marek Żurawski


Ulica Lubelska dzieli Markuszów na dwie części: północną i południową.
Trasa wycieczki wie-dzie północną stroną naszej gminy.
Wyruszamy spod Koś-cioła pod wezwaniem Św. Ducha - wybu-dowanym w latach 1608 - 1609. Wzorcem architektonicznym dla kościoła była najprawdopodobniej fara w Kazimierzu Dolnym. Budowniczym świątyni był Włoch Piotr Durie. Był to kościół szpitalny, znajdował się w nim przytułek (szpital) dla 12 ubogich.

Kierujemy się na północny zachód w stronę cmentarza. Zatrzymujemy się na chwilę zadumy nad ludzkim życiem. Jedziemy wzdłuż parkanu i tuż za nim skręcamy w lewo w polną drogę. Znad parkanu uwidacznia się pomnik rzeźba - patrona Szkoły Podstawowej w Markuszowie Jana Pocka.

W wierszach Jana Pocka poety ludowego można znaleźć strofy wyrażające miłość jaką poeta obdarzył ukochaną przez siebie okolicę.

Północna strona Markuszowa to typowy płaskowyż. Po lewej stronie zostawiamy zabudowania, a po prawej rozciągają się łany zbóż i inne charakterystyczne dla tego regionu uprawy np. tytoń i liczne gatunki zbóż.

Zbliżamy się do asfaltowej drogi powiatowej prowadzącej do miejscowości Kłoda i Zastawie. Przed nami rozciągają się połacie pól uprawnych.
Prosta mało uczęszczana droga zachęca do pieszych i rowerowych wycieczek po okolicy. Nieosłonięty lasem ani zabudowaniami teren sprawia, że wiatr jest uciążliwym partnerem wycieczek rowerowych.

Po 2 km dojeżdżamy do skrzyżowania dróg w Olempinie. Po prawej stronie stoi pomnik poświęcony mieszkańcom tej miejscowości, którzy zginęli w walkach podczas II wojny światowej. Na terenie gminy Markuszów działał w czasie ostatniej wojny bardzo dobrze zorganizowany ruch oporu.

Cały czas kierujemy się na północ. Prosta droga prowadzi nas do miejscowości Kłoda. Tuż przed dojazdem do skrzyżowania mijamy piękną kapliczkę.

Droga w lewo prowadzi m. in. do Kurowa. Jednak my skręcamy w prawo. Jedziemy polną drogą. Gdzie niegdzie pojawiają się zabudowania, na łąkach i polach widać zapraco-wanych rolników, a w oddali piękny las mieszany.

To urokliwe miejsce zaprasza nas do zatrzymania się choćby na chwilę. Tak też czynimy. Na polanie pomiędzy młodnikiem, a dorodnym starym lasem przeprowadzamy kilka zabaw. Za przybory służą nam su-che gałęzie drzew.
Przez chwilę słuchamy pię-knej muzyki lasu, wpatru-jemy się w soczystą zie-leń drzew i krzewów, w-dychamy świeże wio-senne powietrze.

Kierujemy się na wschód prowadzi nas asfaltowa droga. Mijamy pięknie przybrane przydrożne krzyże, które wspaniale prezentują się wrośnięte w łany zbóż.

Dalej kierujemy się na wschód. Sprzyja nam dobra droga, wspaniała pogoda i mały ruch. Dojeżdżamy do zabudowań. Miejscowość przed nami to Bobowiska. Skręcamy w prawo, cały czas poruszamy się dobrą asfaltową drogą. Po lewej stronie dużo zabudowań, po prawej natomiast tryskający soczystą wiosenną zielenią zagajnik. Po prawej stronie ukazuje się nam kolejny przydrożny krzyż. Obok ogrodzenie i pamiątkowa płyta. To kolejna lekcja tragicznej historii z czasów okupacji. Podczas działań wojen-nych w tym miejscu rozstrzelano trzech mieszkańców wsi Bobo-wisk.

Przed nami niewielki podjazd. Oczom naszym ukazują się niewielkie wzniesienia Płaskowyżu Nałęczowskiego. Miejsce zwane „kamienną górką" - wyrobisko po kopalni piasku - zachęca do zatrzymania się choć na chwilę.

Zjeżdżamy w dół i zatrzymujemy się na krótki odpoczynek. Po kilku minutach ruszamy w dalszą drogę, która poprowadzi nas do Markuszowa. Po drodze kolejny urzekający swoim usytuowaniem, prostotą i pię-knem przydrożny krzyż.

Po obydwu stronach pola i łąki, w górze słychać śpiewające ptaszki, za pewne to skowronki.

Północne rejony Gminy leżą w obrębie Obszaru Krajobrazu Chronionego „Kozi Bór". Po lewej stronie widzimy las nazywany przez mieszkańców okolicznych zabudowań „Borkiem". Las ten wyrósł w naturalny sposób nie z nasadzeń.
Na tych właśnie terenach stwierdzono występowanie wielu rzadkich i chronionych gatunków roślin i zwierząt, głównie ptaków i owadów.
W oddali widać już zabudowania Markuszowa, a w oddali w kierunku południowo - wschodnim przy dobrej widoczności można zobaczyć wieżę kościoła w Garbowie.

Dojeżdżamy do miejscowego cmentarza. To tutaj zamyka się pętla naszej malowniczej trasy rowerowej, która liczy około 18 kilometrów.

Tereny naszej gminy zachęcają do uprawiania turystyki rowerowej. Dobre drogi, niewielki ruch kołowy oraz bardzo malownicze widoki sprawiają, że coraz więcej mieszkańców naszej gminy spędza swój wolny czas przemierzając drogi najbliższej okolicy. Dobry do naśladowania przykład dają dziewczęta ze szkolnej rekreacyjnej sekcji rowerowej.

Opracowanie: Jolanta Grygiel, Iwona Samoń

Przejażdżka po północnej stronie Gminy Markuszów - zdjęcia

Copyright © 
GminaMarkuszow.pl
  
| Realizacja 
evosoft