Smutno mi, że w wieczór sylwestrowy,
kiedy miasto odchodzi od zmysłów,
Ciebie nie ma w blasku żyrandoli
i nie mogę Twych dłoni uścisnąć...
Daleko jesteś, na wsi, w cichej chacie,
pośród śniegów puszystych jak astry.
Może głowę schyliłaś i płaczesz,
może w okno roziskrzone patrzysz...
Nie słyszysz orkiestr, co wybuchają
jak zorze. Cisza Ci tylko dzwoni
wśród pól szerokich i czarnych sadów,
jak rok, co znika w wieczności toni...
Z jakąż wielką w tej chwili rozkoszą,
przytuloną do piersi, do serca
powiódłbym Cię na salę szeroką
do chłopskiego tańca — oberka...
- Strona główna
- |
- Aktualności
- |
- Historia
- |
- Informacje
- |
- O gminie
- |
- Galeria
- |
- Turystyka
- |
- BIP
- |
- Kontakt




