UG w Markuszowie 24-173 Markuszów ul. Marka Sobieskiego 1

Aktualnie znajdujesz się na stronie:
 
Serwis
 >> 
Wiersze Jana Pocka

Kalendarium

Godzina:
a
Dziś jest: 19 maja 2012
Imieniny: Celestyny, Iwony, Piotra

KOPAŁA MATKA KARTOFLE

Pamięci Matki mojej Zofii — poświęcam

Kopała matka kartofle. Co dnia.
Całą jesień. Jej zgarbione plecy
Miały coś w sobie ze świętego ognia
Zapalonej nad trumną pogrzebowej świecy.

Zagon był wąski. Wparł się w pole obce,
Bylicą miedz swych płakał. Piasek
Lał się przez palce. Odsączał kartofle.
Pomagał matce. Gruba była w pasie.

Zagon był wąski. Klinem parł się w rzekę.
Dola przysiadła obok. Jak zły człowiek...
O matko, matko: dni tamte dalekie
Łzą mi zawisły u dziecięcych powiek.

Motyką o trzech palcach, jakby pazurami
Ryła w zagonie. Z uporem. Zawzięcie.
Pole w kamieniach. Między kamieniami
Stóp matki ślady: bosych nóg pieczęcie.

Jak nędzny zbiór był. Co pośród kamieni
Może urosnąć?!... Wiklinowy koszyk
Tak wolno pęczniał kształtem krągłych cieni...
Biła z nas radość: dosyć, dosyć, dosyć.

Czepiałem się nóg matki. Szukałem w zapasce
Chleba. Wiało straszną pustką...
Znalazłem blaszkę. W zardzewiałej blaszce
Matkę widziałem: w oczach miała chustkę...

Dym wlókł się z ognisk. Nad polem przyklękał.
Zwijał się. Kłębił. Westchnienie jak kamień
Rwało pierś matki. I była w niej męka...
(I ja z niej wziąłem tej boleści znamię).

Sunąłem bruzdą. Zbierałem kartofle.
I dnia nie było jakby zda się końca...
Zagon był obcy. I kartofle obce...
I naszym tylko były: wiatr i słońce.

Copyright © 
GminaMarkuszow.pl
  
| Realizacja 
evosoft