Często spotykam w modrym polu,
gdy mnie wywabi noc czarna,
pośród czeremch, tarnin i głogów
barwnego kwiatogwiazda.
Ubrani w świetliste paciorki
świętojańskich robaczków,
pijemy, jak pszczoły miód słodki,
słuchamy wierszy kwiatów.
A gdy wyjdziemy na łąki,
na łąki srebrno-zielone,
kładę mu w serce skowronki
aż on mnie przejrzysty płomień.
I tak się do świtu błąkamy
wśród traw i roś, jak dwa wiersze,
aż zagrzmią wspaniale organy,
zbudzone ptactwo leśne.
- Strona główna
- |
- Aktualności
- |
- Historia
- |
- Informacje
- |
- O gminie
- |
- Galeria
- |
- Turystyka
- |
- BIP
- |
- Kontakt




