i znowu pachnie chlebem
lipiec gorący
w polu pod niebem
pod złotym słońcem
W południu brązowi się i złoci
jak szyszka jodłowa
i chodzą za nim białe obłoki
i kurzawy
po wiejskich drogach
wilgi pszczoły i pszenice —
gdy zapadają zmierzchy —
wkładają mu
zbroi miedziane blachy
na ramiona
i piersi
a kiedy w swej wędrówce
zabłądzi w bujne trawy
w rosach
świerszczy legion ogromny
zapina mu srebrne sandały
na bosych
stopach
- Strona główna
- |
- Aktualności
- |
- Historia
- |
- Informacje
- |
- O gminie
- |
- Galeria
- |
- Turystyka
- |
- BIP
- |
- Kontakt




